Rozmiar: 13110 bajtów

Na wschodzie, za linią drzew, nad niewidocznym oceanem, którego fale szumiały gdzieś na granicy słyszalności, niebo stawało się coraz bardziej mroczne, nasycając się ciemnym granatem i grafitem. Zza wzgórz na zachodzie rozlewały się ostatnie blaski, kładąc się plamami ciemnego złota na wybujałe ponad miarę trawy i chwasty, w których tonęła obdrapana willa, już prawie całkowicie zanurzona w gęstym cieniu starych drzew, zwieszających ciężkie gałęzie.
Było cicho. Słychać było tylko usypiające cykanie świerszczy, odległy szum oceanu i miarowy warkot samochodu.
Godfrey zatrzymał wóz przed domem, wysiadł i ruszył ścieżką  przez szarzejące trawy. Zapukał w obłażące z zielonej farby drzwi i czekał. Nikt nie odpowiadał. Nacisnął chłodną klamkę - drzwi otworzyły się cicho - i wkroczył do ciemnego wnętrza, czując się jakby wszedł do starej szafy, pełnej kurzu i zapachu naftaliny. W środku dom wydawał się o wiele ciaśniejszy niż z zewnątrz: pełen wąskich korytarzy i pozamykanych drzwi.
Odnalazł profesora Whitemana w bibliotece. Kiedy stary podniósł głowę z pożółkłych stronic książki i sięgnął plamistą dłonią po okulary, Godfrey pomyślał, że ma przed sobą jedną z tych prekolumbijskich mumii, które widział w muzeum w Arkham.
- Zdrzemnąłem się - zaszemrał profesor i posłał gościowi zmęczone, a zarazem przenikliwe spojrzenie zza brudnych szkieł - Czy ma pan dla mnie to, o co prosiłem?
- Nie - powiedział Godfrey chrapliwie - z moich poszukiwań wynikła śmierć trzech nieznanych panu osób. To dla mnie zbyt wiele, profesorze, poza tym.
- Czy znalazł pan figurkę? - syknął starzec.
- Tak - odrzekł Godfrey drżącym głosem.
Whiteman podniósł się zza biurka i teraz stali obaj pośród ksiąg i książek, które wręcz wysypywały się z regałów. Za oknami zapadał zmrok.
- Co się z nią stało?
- Pan wie, co doprowadziło Margaret Vine do obłędu, co kryje się w nieużywanych kanałach pod jej kamienicą, co znaczy słowo R'lyeh, prawda?
- Gdzie jest figurka? - warknął Whiteman.
- Wyrzuciłem ją do oceanu.
- Jesteśmy zgubieni - profesor nagle skulił się i usiadł ciężko na krześle - przyjdą po mnie i po pana.
Godfreyowi wydało się, że książki szepczą miedzy sobą, a szept splatał się ze złowrogim głosem fal, coraz głośniejszym, hipnotycznym i obezwładniającym.

Zew Cthulhu to gra, której bohaterowie zgłębiają przerażające tajemnice naszej rzeczywistości, zamieszkałej przez pradawne potężne obce istoty, trwające w ukryciu i czekające na swój czas. Pozwala ona zanurzyć się w świat mitologii stworzonej przez mistrza grozy Howarda Philipsa Lovecrafta, w którym rozwikłanie zagadki można przypłacić szaleństwem. Tajemnicze sekty, zatopione miasta, czające się w mroku potwory czekają na odkrycie - w latach dziewięćdziesiątych dziewiętnastego wieku, w czasie dwudziestolecia międzywojennego i współcześnie. Sprawdź, co kryje się po schodami.


Rozmiar: 4387 bajtów

© BT Orion - Krainy Snów
Wykonanie strony Błażej Grygiel "Błarz"
Teksty: Błażej Grygiel, Tomek Jantos, Artur Grzeszczyk, Paweł Jurgiel
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikowanie elementów zawartych w tym serwisie bez zgody autorów zabronione.