Rozmiar: 10218 bajtów

Do lasu nie można było chodzić.
Odkąd coś pojawiło się, coś przyszło, ludzie z wioski zaczęli ginąć pośród omszałych pni.
Dlatego dwoje dzieci Leonor i Cohen nigdy nie traciło z oczu chat i dymów z palenisk snujących się po niebie. Czekały wśród wrzosowisk pod kępą akacji, a odległa czarna, poszarpana linia lasu nęciła złowrogą tajemnicą.
Z wioski miał nadejść wybraniec: widziały go przez chwilę na wiecu, gdzie mignęła im tylko ruda plama jego włosów. Ale reszty obrazu dopełniły nerwowe słowa matki, że to szaleniec, że przybył nie wiadomo skąd, że trzeba na niego uważać. A teraz dziewczynka i chłopiec mokli w przenikliwej mżawce przycupnięci w ciemnej zieleni i wpatrywali się w odległy zarys drewnianych domów przysłaniany strzępkami mgły.
A on szedł raźno, brnął przez wrzosowisko - widziały go coraz wyraźniej - dzierżył pewnie topór i popijał z bukłaka. Widziały jak wycedził do ust ostatnie krople, wyrzucił bukłak i ruszył dalej.
I tu zaczynało się ich zadanie wyznaczone przez radę: miały podbiec i ofiarować  mu dzban wina ku pokrzepieniu. Cohen jednak bał się ruszyć, tak jakby nie chciał wejść w drogę dzikiemu zwierzęciu, które ruszyło na łowy. Zamarł wlepiając oczy w niedźwiedziowatą sylwetkę mijającą zagajnik.
Leonor fuknęła i wyszarpnęła mu dzban, a potem pobiegła przez morze wrzosów. Wiedziała, co miała powiedzieć: "Niech ten napój doda ci sił, wojowniku", albo "Pij Panie, na zdrowie, obyś wrócił do nas żywym", ale kiedy stanęła przed mężczyzną, odjęło jej mowę ze strachu. W jego oczach czaił się obłęd. Cromagh MacFerne przyjął dzban z drżących rączek i pił długo.  A potem otarł twarz i wyciągnął dłoń, żeby pogłaskać płowe włosy dziewczynki.  Cofnęła się nerwowo, a on zaczął nagle śmiać się w głos, trzęsąc płomiennie rudą czupryną. To wystarczyło, żeby puściła się biegiem w stronę brata.
Cromagh zaś poszedł do lasu, żeby zrobić porządek

Poza Czasem oferuje świat fantasy oparty na realiach wczesnego średniowiecza, przenikniętego wierzeniami Celtów. Kaprysy bogini władają światem, a fomorianie, firbolgi, złe stwory rogatego boga starają się sprzeciwić jej prawom. Wielkie klany bogini walczą z wrogami o przetrwanie, toczą walki między sobą o ziemie i wpływy, poza tym zaś wiodą normalne życie kupców, łowców i zbieraczy. Z nich wywodzą się Wybrańcy, w których wcielają się gracze. Są to ludzie obdarzeni na przeróżne sposoby łaską bogini, których zadaniem jest zastąpić rogatego boga w wypełnianiu jej misji na Tir na Danu. W tym polskim systemie RPG można stać się bohaterem nastrojowych, zapomnianych legend.


Rozmiar: 4387 bajtów

© BT Orion - Krainy Snów
Wykonanie strony Błażej Grygiel "Błarz"
Teksty: Błażej Grygiel, Tomek Jantos, Artur Grzeszczyk, Paweł Jurgiel
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikowanie elementów zawartych w tym serwisie bez zgody autorów zabronione.