Dziedziniec podniebnej twierdzy rozjaśniał blask kilkuset święcących kryształów. Zgromadzeni na placu Adepci wstrzymywali oddechy, gdy miecz t'skranga raz po raz uderzał w tarczę obsydianina. Zdawało się, że powolny, kamienny człowiek nie ma prawa wychwycić wszystkich ciosów - a jednak tak się działo. Jak do tej pory błękitnoskóry jaszczur ani razu nie wyprowadził celnego uderzenia. Niestety - w drugą stronę to też działało. Potężne, zamaszyste ciosy obsydianina przecinały tylko powietrze, a przecież, gdyby choć tylko zawadziły cel - byłby to koniec walki. Jer'tea - bo tak nazywała się t'skrangowa Fechtmistrzyni - wysyczała
- Kiedyś się odsłonisz...
- Kiedyś się zmęczysz - odpowiedział spokojnie Kesstros i machnął toporem kolejny raz.
- A nie nudzi cię ta walka? Tak krążyć i krążyć?
- Mam czas, jaszczurko.
Dziewczyna zaśmiała się tylko rozbawiona. Czy taki kamlot mógł być dla niej przeciwnikiem w walce na słowa?
- Jesteś czarny i masz błękitne żyłki - znaczy, żeś z Żywogłazu Tehen. Niewielu już was, a zaraz będzie jeszcze mniej, bo po wyczynach twojego brata ściga was połowa Throalu. Współczuje Ci więc - nie dość, że zginiesz w przestworzach, to jeszcze nie zmazawszy hańby z siebie i z ...
Nie dokończyła, bo obsydianin ruszył do przodu raz po raz uderzając toporem. Z trudem uskakiwała przed gradem ciosów. Pasjom niech dzięki będą za jej talenty. Zachwiała się, by dorowadzić go w odpowiednie miejsce, po czym gdy cios miał już ją trafić - przeszła pod jego ramionami tnąc pod pachy. Wiedziała jednak, że to jeszcze za mało.
Cyberpunk w heroic fantasy - czy to możliwe? Oczywiście. Amulety krwi, to przecież nic innego jak wszczepy, styl nadal jest ponad treścią, a przestrzeń astralna zastępuje sieć. Gdy do tego dodamy otoczkę współczesnej filozofii i wszechobecnej magii - otrzymamy Earthdawna - a w nim świat, który przebudził się po apokalipsie, gdzie każdy bohater jest Adeptem - istotą obdarzona nadludzkimi mocami. Tu w nocy możesz natknąć się na miejskie gangi równie dobrze jak na potwory, tu w lasach grasują horrory - potworne bestie, które potrafią zakraść się także do ludzkich siedlisk, by mącić w głowach niewinnym, żywiąc się bólem, cierpieniem i strachem. Czy starczy Ci więc odwagi by zanurzyć się w świecie Earthdawna?
© BT Orion - Krainy Snów
Wykonanie strony Błażej Grygiel "Błarz"
Teksty: Błażej Grygiel, Tomek Jantos, Artur Grzeszczyk, Paweł Jurgiel
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikowanie elementów zawartych w tym serwisie bez zgody autorów zabronione.